Koty oswojone
Nasze dwie kotki oficjalnie uznaję za oswojone. Misia wczoraj wreszcie się przełamała i już nie ucieka tylko daje się normalnie wygłaskać. Hania juz od kilku dobrych dni jest kochanym kotkiem. Misia ma co prawda jeszcze dziwny nawyk przyciągania pazurkami ręki i lizania lub gryzienia ale to jest zasadniczo już całkiem inna kota niż 3 dni temu. A w piątek około południa obie koty czeka sterylizacja. Trzymanie kciukow mocno wskazane.

