Polskie nagrania
Czytam sobie artykuł “Prezydent Mysłowic sfingował napad na siebie, by wygrać wybory” - sprawa stara i już kiedyś opisywana więc durnoty ludzi nie ma co roztrząsać. Ale rzuca mi się w oczy zdanie
Kto nagrał tę rozmowę - nie wiadomo.
Czy w tym dziwnym kraju nad Wisłą wszyscy wszystkich tak na wszelki wypadek nagrywają? Zastanawiam się w co zainwestować: kontener minidyktafonów czy może jakiś sprytnych urządzonek do wykrywania podsłuchów.

