Sterylizacja
A może jednak kastracja? Nie wiem. W każdym razie obie koty po zabiegu czują się chyba dobrze. Ciągle jeszcze są śpiące i przewalają się przy próbach chodzenia ale ogólnie sprawiają dobre wrażenie. Misia stara się nas unikać i próbuje uciekać, co jak na nią jest normalnym zachowaniem. Hania jak tylko mogła przyszła się przytulić. I mimo że przeżywam to już w sumie po raz trzeci i wiem że wszytsko jest OK, to mam ochotę warować do rana.

