Polskie nagrania 2
Grzegorz Miecugow w swoim blogu przytoczył historyjkę wyjaśniającą po co się ludzie w Polsce nawzajem nagrywają:
Jeden młodziak powiedział, że on też nagrywa. Kogo? – spytałem. I dowiedziałem się, że kontrolerów w tramwajach i autobusach.
Chłopak jeździ na gapę, gdy jest kontrolowany włącza mały magnetofon, który służy mu jako swojego rodzaju bilet. Po co? Ano po to, by zarejestrować propozycję dania łapówki. I co ciekawe, ta propozycja zawsze (!) pada. Słowa są różne. Sens zawsze ten sam. Za danie w łapę 20, czasem 30 złotych jest się wolnym. Gdy propozycja padnie mój student wyciąga magnetofonie i proponuje odsłuchanie. I kontroler znika.
Teraz już wiem że należy zainwestować w dyktafony.


A co, planujesz na gapę jeździć? ;)
Comment by UlaK — 14.04.2007 @ 12:31
Zacznę sprzedawać w okolicach przystanków :)