Półwysep Poolbeg
Od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zobaczenia co jest wokoło tych wielkich kominów w samym środku zatoki. Dziś wykorzystałem okazję i sprawdziłem. Fotki są tutaj:
(more…)
Od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zobaczenia co jest wokoło tych wielkich kominów w samym środku zatoki. Dziś wykorzystałem okazję i sprawdziłem. Fotki są tutaj:
(more…)
Za http://www.sport.pl/moto/1,78995,4263174.html:
Kubica świadkiem w procesie beatyfikacji Jana Pawła II?
W czwartek przypada druga rocznica rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Obecnie, w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych trwa już drugi, tzw. rzymski etap procesu. Biuro postulatora zainteresowane jest otrzymaniem świadectwa od kierowcy Formuły 1 Roberta Kubicy.
I jak ten kraj można traktować poważnie?
Co rano jedno lub dwa Futerka leżą zazwyczaj na naszym łóżku i dość skutecznie przeszkadzają w zbyt szybkim wstawaniu. Gdy ich nie ma, to najpóźniej wychodząc z łazienki widzę że pod drzwiami czeka na mnie miaucząca dwuogoniasta zapora, domagająca się co najmniej pogłaskania. Czasem zdarza się też że obie koty śpią na dole lub w patio, wtedy pojawiają się jednak jak tylko zejdę na dół i sprawdzają czy może mi odbiło i dam im w drodze wyjątku już z samego rana jeść.
Ale dziś nie. Dziś zastałem dwa rozbrykane i mruczące z zadowolenia kotki leżące przed schodami i patrzące na mnie wzrokiem mówiącym “rzucaj myszkę!”.
Boska kupiła im kiedyś 30 małych kolorowych myszek, wypchanych czymś grzechoczącym. Zabawa polega na rzucaniu myszki kotku, a kotek, lub oba, myszkę gryzą, gonią, rzucają itp maltretują, do czasu aż myszka zginie pod kanapą lub innym czymś, albo kotek uzna że należy rzucić myszkę znowu. Zabawa jest na tyle fajna, że kociarnia dobrała się nawet do pokala w którym nieużywane myszki były przechowywane i porozrzucała po całym domu, aby zawsze jakaś myszka była pod ręka albo można było na nią wejść bosą nogą.
Widząc więc pełne oczekiwania i niecierpliwości spojrzenia sięgnąłem po szarą myszkę aby rzucić na odczepne i powlec się do roboty. Niestety nie udało się bo… myszka zaczęła uciekać, ku ogólnej kociej radości. Mając w pamięci wygląd podłogi po konsumpcji myszy przez kotka byłem zmuszony samemu ją złapać i pozbyć się nowej zabawki w ogródku. Tak więc serdeczne gratulacje z okazji pierwszej oficjalnie złapanej myszy :)
A wieczorem czekają nas poszukiwania mysiej dziury.
Przydałaby się jakaś funkcja autoupdate. Leniwy jestem i ręczne aktualizacje stają się coraz bardziej upierdliwe.
(To jest ogólne marudzenie, zdaję sobie sprawę jak to wszystko działa ;)
Boska wreszcie wróciła. Świat wrócił do normy, cała reszta jest w sumie nieważna. Mogę jedynie jeszcze wspomnieć że w międzyczasie obie Koty totalnie się oswoiły i można z mruczącymi futerkami robić co tylko się zechce.
19 queries. 1.848 seconds. Powered by WordPress