Koniec lata
Obszedłem dziś Howth. Plan miałem od wczoraj z okazji końca lata, ale nie chciało mi się jakoś iść. Dziś musiałem.
Koniec lata
Pamięci mojego Dziadka, który umarł dziś rano.
In memory of my Grandfather, who died today in the morning.
Obszedłem dziś Howth. Plan miałem od wczoraj z okazji końca lata, ale nie chciało mi się jakoś iść. Dziś musiałem.
Koniec lata
Pamięci mojego Dziadka, który umarł dziś rano.
In memory of my Grandfather, who died today in the morning.
W zeszłym tygodniu miałem okazję mniej lub bardziej służbowo (na statek!) zwiedzić kawałeczek Londynu. Fotki będa jak zwykle potem. Mało, bo czasu było raptem na dwugodzinny wypad do miasta i obejście okolicy hotelu. Cherry Coke mają i jest to granda bo ja też chce a tutaj nie ma. Tydzień temu wróciłem i od poniedziałku praca na nowszej i ciekawszej pozycji.
A Agnus i YaaL też w międzyczasie nas odwiedzili.
I jeszcze mógłbym wspomnieć coś o wyborach, ale po raz kolejny wybory są w dzień kiedy będę gdzieś w drodze. Tym razem w samolocie.
Prawie dokładnie w miesiąc po pierwszej wizycie na półwyspie Poolbeg, mniej lub bardziej dobrowolnie ;) udałem się tam znowu, tym razem wieczorem. Oto długo zaległe fotki (z 29 lipca):
(more…)
19 queries. 21.775 seconds. Powered by WordPress