Taka mała aktualizacja
W zeszłym tygodniu miałem okazję mniej lub bardziej służbowo (na statek!) zwiedzić kawałeczek Londynu. Fotki będa jak zwykle potem. Mało, bo czasu było raptem na dwugodzinny wypad do miasta i obejście okolicy hotelu. Cherry Coke mają i jest to granda bo ja też chce a tutaj nie ma. Tydzień temu wróciłem i od poniedziałku praca na nowszej i ciekawszej pozycji.
A Agnus i YaaL też w międzyczasie nas odwiedzili.
I jeszcze mógłbym wspomnieć coś o wyborach, ale po raz kolejny wybory są w dzień kiedy będę gdzieś w drodze. Tym razem w samolocie.

