3 dni polowania na pogodę, troszeczkę zabawy z NEFem, trochę marznięcia na dachu, troszkę frustracji że nowy sprzęt (pożyczony na szczęście) nie jest w takim stanie w jakim powinien być, ale liczy się efekt:
Dublin, 19.12.2007
3 dni polowania na pogodę, troszeczkę zabawy z NEFem, trochę marznięcia na dachu, troszkę frustracji że nowy sprzęt (pożyczony na szczęście) nie jest w takim stanie w jakim powinien być, ale liczy się efekt:
Dublin, 19.12.2007
O niebieskim niebie w Dublinie już wspominałem, ale porządkując zdjęcia znalazłem kolejne dwa przykłady:
Dublin, Liffey
Fotka zrobiona około roku temu, późnym popołudniem. Jeśli podobają się wam takie kolory, szczególnie odcienie błękitu to polecam popołudniowe spacery :)
Jak macie więcej czasu, to ze wzgórz na południu miasta widać wieczorami coś takiego:
SE Dublin
Ja wiem że się zmienia, i faktycznie ładnieje, ale co ja na to poradzę, że najwyraźniej mam pecha z pogodą i wszytsko jest takie:

Kolory bywają nocą: upiorna żółć lamp sodowych, niebieska bladość rtęciówek, sygnalizacja świetlna, neony żółtawo-czerwone (lokalny patriotyzm?) i nawet lampek świątecznych nie chciało się nikomu pokolorować:

Ponuro. A mimo to jakoś lubię to smutne miasto.
Faktycznie nawet Łódź trochę wyładniała. Szczególnie po zachodzie słońca. Dalej smutno-buro ale lepiej niż było.
13 queries. 0.246 seconds. Powered by WordPress