Dziś coś odrobinkę innego. Fotki są fajne ale nie wszystko można nimi pokazać. A przynajmniej nie tak łatwo. Dlatego poniżej około 2100 fotek, jedna po drugiej, po 20 na sekundę, czyli 80-krotnie przyspieszone poniedziałkowe popołudnie odchodzące w niebieskość.
Something a bit different today. Photographs are great but it’s not always possible to show what you want to show just by stills only. Or at least not that easy. So below you’ll see 2100 of them, in a row, 20 a second, a monday afternoon going blue at 80 times speed
Te pojawiające się czasem żółtawe plamy to moje biurko oświetlane przez słońce i odbijające się w szybie przez obiektywem :) Wersja XviD (11 MB) oraz większe 480p20 (50 MB) i 1080p20 (100 MB) dostępne na życzenie.
These yellow areas appearing sometimes are just reflections of my desk, enlighted by the sun and reflecting in the window :) A XviD (11 MB) and larger (480p20 @ 50 MB and 1080p20 @ 100 MB) versions are also available.
Zima się powoli dopiero rozkręca, ale bez śniegu jest nudna. Jest nijako, do tego zimno i paskudnie. Jeśli tak ma zostać to ja chcę wiosnę. Może być taka:
The winter is just about to begin, but it is boring without any snow. It’s gray, cold, ugly and if it is supposed to stay this way I want the spring. Just like this:
Poranne wiosenne słonko – Spring sun in the morning